Forum Altaron.pl

Forum Altaron.pl (https://forum.altaron.pl/index.php)
-   Strefa twórcza (https://forum.altaron.pl/forumdisplay.php?f=9)
-   -   [słowa pisane] Ruda i Kain Jat - Czyli opowieść spod Praktycznej 1b. (https://forum.altaron.pl/showthread.php?t=23552)

Medalikarz 23-11-18 17:07

Ruda i Kain Jat - Czyli opowieść spod Praktycznej 1b.
 
Zawitała wraz z karawaną do miasta w dolinie, szukając Kaina co intrygi swe szyje,
a wszystkie oczy tylko na nią zerkały, bo przy pomarańczu jej włosów owoce przyćmiewały.
W spokoju, choć tęskna, z wysp za swym chłopcem ruszyła, kazał pytać grabarza, lecz myśl tą zarzuciła. Bo po co sztywniaków widzieć tej kobiecie? Przybyła myśl inna! Poszła kupić do wyprawy niezbędne śmiecie: lina, łopata, 3 chleby i co? Od Fanatyka dostała Białą Klingę, kazał bronić się bo, jak rzekł do niej lekko skonfundowany: "Altaron to nie Licoru spokojne bramy, to nie wyspy gdzie zbóje jeno grasują, w wielkim mieście dużo grubsze ryby interesy swe knują". Złapała zdziwiona za rękojeść miecza i ruszyła ku południu, a w głowie jedynie głos barmana co w koło rzecze: "nie zbaczaj Pani z traktu, tam abitańskie snują się ciecie".

W tym samym czasie, w sąsiedniej dolinie stało domostwo co swą nazwę przed nikim nie kryje.Przybrało je bowiem od pobliskiej bramy i tam Kaina zagnały intratne interesów plany.
- Zatem, opowiedz co to za zwyczaje? - podszedł do chłystka w rogu trzymając duże piwo w dzbanie - Co to zatem za dziwne panie włości, że siedzisz tu tak samotnie mimo mnoga gości?
- spojrzał na niego zdziwiony, nie kryjąc wkurzenia, choć plan obmyślił wcześniej niemal od zera. - Panie, to dla Ciebie. - I ruszył po dzban drugi. - Co to za lokal? W mieście podają sługi! - I przysiadł niczym jakby nie zmieszany, na przeciw jegomościa, a za nim wprost ściany.

Tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!! - rozległy się z murów jednocześnie sygnały, a z bramy pierwsze uciekinierów oddziały. Przerwał Kain rozmowę, wybiegł dość spiesznie, ruszył na bramy miejskie. - Khan Panie, Trolle na miasto ruszyły, podobno dwóch bogatych kupców przy tym ograbił, już się rozlała po posadzkach jucha, a nie jeden młodzik na widok sam wyzionął ducha. - Tak rzekł mu Kupiec, przytakując mądrości, że korzystając z Karawany porzucił swe włości. - Nic nie skurasz Panie, a trolle są głupie, one nie sprawdzą same sakiewki po trupie. A co dopiero straszne są im drzwi i domów ściany, więc chowaj swe życie, a nie szukaj chwały. - I ruszyli ku Obozowi, gdzie się ceni topór i spokojniejsze życie.

<c.d.n.>

Oktan 23-11-18 17:19

Pięknie Napisane :)

Nesti 04-12-18 22:32

No, no elegancki teskt 😊


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:15.

Powered by vBulletin Version 3.8.4
Copyright 2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin