PDA

Zobacz pełną wersję : Artykuł VII - Obóz Drwali


Mervakis
11-10-11, 01:48
Pora, aby przybliżyć Wam jedno z najbardziej strategicznych w obliczu wojny miejsc, jakim bez wątpienia jest obóz drwali. Jednakże, czy aby na pewno wycinanie lasu praojców chronionego przez potężne duchy jest dobrym pomysłem?

https://forum.altaron.pl/attachment.php?attachmentid=252&stc=1&d=1318086744

Gdy do Neolithu dotarły wieści o gęstej roślinności, jaka w tajemniczy sposób błyskawicznie rozrosła się na Trakcie Zachodnim blokując jedyną drogę na zachód, postanowiono wysłać ekipy drwali mających oczyścić trasę. Na czas robót założyli obóz na skraju lasu. Całą operacją zarządza drwal Dżepetto, który znalazł się tu natychmiast po tym jak dowiedział się, że potrzebni są ludzie do wyrębu lasu. Okazało się, że jest on jedyną osobą potrafiącą czytać oraz pisać i właśnie z tego względu objął najwyższe stanowisko w obozie, a jego zadania to utrzymanie porządku na terenie obozu oraz nadzorowanie dostaw sprzętu jak i wywozu drewna do miasta, czym zajmuje się na jego zlecenie Kompania Przewoźnicza.

https://forum.altaron.pl/attachment.php?attachmentid=253&stc=1&d=1318086744

Praca drwali nie jest jednak prosta - okazało się, że ten teren zamieszkują drzewce, które przebudziły się rozzłoszczone destrukcyjną działalnością człowieka. Przeprowadzają one ciągłe ataki na drwali, co uniemożliwia im dalszą pracę. Na szczęście drzewce nie mają żadnych szans z ostrymi jak żyletka toporami drwali i póki co ich ataki są skutecznie odpierane, problem stanowi jednak prastare drzewo, które im przewodzi i nawet po jego ścięciu, pozostaje ono żywe.

https://forum.altaron.pl/attachment.php?attachmentid=254&stc=1&d=1318086744

W obozie drwali możemy spotkać wiele ciekawych osób, jak na przykład trójkę leniwych drwali: Pawła, Dalmira i Durbina, którzy kiedy by się ich nie odwiedziło, zawsze mają przerwę. Nic nie robią poza siedzeniem na konarach ściętych drzew i opowiadaniem kawałów. Spotkamy tutaj również medyka Eustachiusza, który zawsze marzył o zostaniu muzykiem, jednakże jego sposób gry nie został przez ludzi dobrze przyjęty, co zmusiło go do porzucenia swojej pasji. W północno zachodniej części obozu znajdziemy dwóch jegomości: Olgierda należącego do Zakonu Obrońców Szpitala, który dba o to, aby każdy ranny drwal trafił jak najszybciej do medyka. oraz obiboka Sylwana, który wiecznie symuluje jakieś urazy i kontuzje, tylko po to, aby dobrać się do zapasów spirytusu medyka

https://forum.altaron.pl/attachment.php?attachmentid=255&stc=1&d=1318086744

Jako, że obóz jest znacznie oddalony od miasta, stanowi on świetne miejsce do prowadzenia własnego interesu. Znajdziemy tu, np. tajemniczego handlarza ekwipunkiem Rajnera, który jest mało rozmowny i nikomu nie chce zdradzić swojej historii, oraz sprzedawcę jedzenia oraz napojów o imieniu Arkady, który ostatnimi czasy ma bardzo wiele zmartwień, stracił większość zapasów jedzenia, które zalegają w magazynach opanowanych przez kamienne stwory, co zmusza go do ciągłego uzupełniania zapasów w niewielkich ilościach, aby się nic nie zepsuło. Jednakże największym jego zmartwieniem jest zgraja drwali, którzy ciągle go nachodzą, chcąc otrzymać więcej alkoholu za darmo.


Miłej gry życzy.
Administracja Altaron.pl.

Tron
11-10-11, 02:36
Bardzo ładnie napisane, naprawdę. Świetna sprawa, że ktoś takie coś pisze, przyjemnie się to czyta. Dziękujemy.

Jednakże największym jego zmartwieniem jest zgraja drwali, którzy ciągle go nachodzą, chcąc otrzymać więcej alkoholu za darmo.

Zacny trunek tam sprzedają... a raczej dają, a sami drwale to nieźli kompani i bardowie, których słucha się z przyjemnością... po alkoholu jak i przed. Szkoda, że tak niewielu podróżnych zagrzewa tam miejsce.

Orbit
04-11-11, 22:14
A ja gdy miałem bodajże 12 poziom wybrałem się i doszedłem tam na piechotę :D lubię zwiedzać nowe miejsca, zwłaszcza gdy można podróżować po tak rozbudowanej mapie :p

Gientus
06-11-11, 18:23
Ja miałem okazję odwiedzić to miejsce podczas wykonywania jednej z wielu misji u Grabarza ;) Fajnie stworzone miejsce i klimatyczny wygląd. Takie rzeczy powodują, że aż chce się grać ;p ( Przynajmniej dla mnie )

P.S Chyba o tym obozie mówię na zachód od Neolith.