PDA

Zobacz pełną wersję : Trudne altarońskie sprawy, czyli co sprawia kłopot początkującym


Ememems
15-09-19, 23:06
To jest temat, w którym gracze, szczególnie nowi, a jeszcze lepiej tacy, którzy nie mieli styczności z Tibią i wszelakiego rodzaju otsami, mogą wypowiedzieć się na temat tego co najbardziej sprawiło im trudność gdy zaczynali grać w Altaron. Z pewnością wiele jest takich rzeczy, które zniechęcają nowych graczy i sprawiają, że kompletnie gubią się w tej grze, nie wiedząc o rzeczach, które dla starych wyjadaczy są oczywiste i logiczne. Niestety nie dla wszystkich jest to takie proste. Sprawmy wszyscy by altaron był łatwiejszy do ogarnięcia dla tych, którzy mają ochotę zacząć w nim swoją przygodę.

Zacznę od czegoś co od początku spędza sen z powiek wielu uczonym, a jest to.. Losowe pytanie podczas rejestracji.
Moim zdaniem jest za trudne. Przynajmniej dla tych młodszych graczy, bo jeśli ktoś zna podstawy wykonywania działań nie powinien mieć problemu. Jednak potrafi sprawić problem nawet starszym graczom, nie każdy jest na tyle mądry, żeby wiedzieć, że najpierw wykonujemy mnożenie a potem dodawanie. Warto pomyśleć o jakimś uproszczeniu, może pytanie powinno wyglądać inaczej, zamiast "Trzy dodać trzy razy trzy równa się (słownie)?" może powinno wyglądać tak: "3+(3*3)= (słownie)". Może wtedy obliczenie by było prostsze, wystarczyłoby wkleić to do jakiegoś kalkulatora. Niektórzy nie wiedzą, że tam powinny być nawiasy, myślą, że dodawanie jest pierwsze więc trzeba je wykonać przed mnożeniem. To może być mylące.

Chciałam też poruszyć kwestię tego, że gdy już gracz jakimś cudem stworzy postać i zaloguje się do gry, nie jest prowadzony przez samouczek tak jak być powinien. Nie pokazują się na ekranie żadne strzałki, które mogłyby sugerować w którym kierunku gracz ma się udać. Gracz może nie wiedzieć jak otworzyć skrzynkę, w której jest worek. To, że w worku jest jakiś ekwipunek i jak otworzyć ten worek też może nie być takie oczywiste. Handlarz daje misję na szukanie worków, ale hmm.. gdzie szukać tych worków? Gdzieś na dole.. ale zaraz, nie mogę znaleźć.. Może wrócić się tam gdzie byliśmy wcześniej, może gdzieś koło tego pierwszego npc? No właśnie. Problem może też się pojawić przy wyciąganiu pieniędzy z sakiewki i kupowaniu szpadla. Jak już go kupimy to pojawia się kolejny problem. Gdzie go użyć? Ta duża kupa kamieni wygląda jak coś co można rozkopać, a nie jednak nie.. może ta obok.. stanę na niej i użyję na niej szpadla, ojć.. nie działa. Co robię nie tak? Ok, jak już jakimś cudem się udało idziemy podziemiami i tutaj na końcu napotkamy kolejny problem. Widać jakieś cuś pod kamieniami, jakiś sznur, co z tym zrobić, jak stąd wyjść? Jeśli uda się zdobyć linę, to gdzie jej użyć? Nie wiem.. może jakoś na ścianie trzeba jej użyć. Kto by pomyślał, że trzeba jej użyć na tym ciemniejszym punkcie na podłodze..

Na razie to by było na tyle. Podzielcie się też swoimi spostrzeżeniami :uśmiech:

Psimgoth
16-09-19, 07:24
Rozumiem do czego pijesz. Jednak wydaje mi się że 99% graczy za nim trafiła do altaron miała już styczność z tibia.

Rahilux
16-09-19, 09:55
No ta, ktoś wbija na RPG'a i jedyne czego szuka na tym serwerze to grindowania expa - nic tylko napierdalasz stworki (co do samouczka, bo to jest banał jak chuj iść w jedyną dostępną stronę, i nie przeczytać powiadomienia - napisz do npc HEJ to może coś odpisze).
Pytanie przy rejestracji odsiewa muł, a licor jest tu problemem bo jest chujowy, to przez niego ludzie rezygnują.

Ile na poprzednim cpvp było wyspiarzy? według tej tabeli z jednego tematu "Altaron w Liczbach",

prawie 8k rdzennych z czego było 100?

edit:
https://forum.altaron.pl/showthread.php?t=17606

Windykator
16-09-19, 15:05
Mi to ogolnie na starcie najbardziej przeszkadzał Stary Rastaman swoim saim atro czy innym spellem odkrywajacym mnie na trollach twardzielach i krzyczacy cos podchodzacego pod nienawisc do mieszkancow izraela.

Czego sie spodziewac po gildii, ktorej nazwa pochodzila wprost zza zachodniej granicy :D

paaaprikos96
26-09-19, 20:46
stop mowie nienawiści

Spellbinder
01-10-19, 03:00
Ja miałem jedynie szczątkową styczność z Tibią, miałem w sumie trzy konta, każdym wyszedłem nie dużo powyżej "Rooka" o ile dobrze pamiętam nazwę. Zdecydowanie łątwiej dla mnie robić inne rzeczy, już nawet dentysta i wizyta u stomatologa to sprawa dla mnie o wiele łatwiejsza.

Dentystyka nie należy do najprężniej rozwijających się gałęzi gospodarki, ponieważ rzadko kiedy nowe technologie są wprowadzane, a to z powodu iż obecnie występujące są w zupełności wystarczające. W zasadzie moja przygoda z moją pracą zaczęła się od wypisywania Dentysta Kraków w Internetach i różnych artykułów, była to całkiem niezła lekcja dla mnie, bardzo przydała mi się na późniejszym etapie życia. Mogę napisać coś wiecej na ten temat, ponieważ sam jestem mieszkańcem Krakowa, urodziłem się w Krakowie i w Krakowie mieszkam :) Do dentysty i stomatologa też chodziłem od małego, chociaż w okresie bycia nastolatkiem była dość spora dziura w absencji u dentysty. Jednak nie mogę o sobie powiedziec, ze jestem Krakusem - poniewaz moi rodzice nie urodzili się w Krakowie. Nie wystarczy urodzić się w tym elitarnym królewskim mieście, by stać się jego pełnoprawnym (według prawa uznanionowego) obywatelem. Dopiero jeśli ja urodziłem się w Krakowie, oraz matka mojego dziecka, które również urodzi i będzie wychowywać się w KRakowie - dopiero wtedy będzie Krakowiakiem :D
Chociaż sam nie mam prawa skorzystać z tego dobrodziejstwa i jestem niejako wykluczony, z czym niczego juz nie jestem w stanie zrobić - bardzo podoba mi się ta zasada. Dentysta w Krakowie to nie jest taka łatwa sprawa, ale do zrobienia https://denta-med.com.pl/pl