PDA

Zobacz pełną wersję : Księga mitów i Legend.


Ghall2
12-07-11, 20:54
Tytuł: Syn Smoka
==============
Akt I
W zamierzchłych czasach , wśród najwspanialszych rycerzy świata ludzie
wymieniali człowieka imieniem Magic Dragon. Był to mężny i szlachetny rycerz, który zawsze stawał w obronie słabszych uciskanych Mieszkańców miasta Neolith.
Jego matka była potężną Czarodziejką, imię jej brzmiało Saphira, jej magia była tak ogromna że potrafiła zamienić się dosłownie w to co chciała, potrafiła także ujrzeć świat Takim jakim jest naprawdę, miała umiejętność Widzenia przepływu Energi.
Pewnego dnia z niewiadomych przyczyn Saphira musiała uciekać z rodzinnego miasta.
Po wielu dniach tułaczki Saphira spotkała Człowieka o Imieniu Ethernal Dragon, który potrafił rozmawiać ze Smokami.
Zakochali się w sobie od pierwszego obejrzenia , i spłodzili Syna którego Nazwali na cześć Ojca i Matki, Magic Dragon- Magiczny Smok.
Jak się okazało nasz bohater szybciej poznał język Smoków niż ludzi.
Pewnej nocy Rodzina poleciała na smoku na tajemniczą krainę Ankardię.
Gdy tam przybyli , nie minęło kilka chwil i zostali zabici przez Bandę Orków.
Z zaskoczenia. Orkowie przeoczyli malucha....
Znalazł go Król wszystkich smoków- Nieśmiertelny i wieczny władca.
Kiedy dowiedział się , że maluch potrafi z nim wymieniać myśli ulitował się nad biedakiem i wychował go. Oddał mu część swojej nie śmiertelności.. Oddał mu cząstkę swojej duszy.....
Mijały lata, Magic Dragon rósł w silę , chociaż był potężnym rycerzem zawsze jego wzorem był inny potężny Rycerz którego imię zaczynało się na E, lecz zostało wymazane z ksiąg....

Akt II
W tych czasach panował Król Ormo , który mieczem i ogniem przejął władzę mordując prawowitych władców , którzy starali się by ich kraj płynął mlekiem i miodem.
Z początku Król Ormo i jego Horda byli Szanowani przez ludzi, lecz ich chęć bogactwa rosła. Powiększały się podatki, Powiększały się ceny. Sprzedawanie rzeczy po tańszej cenie było karane śmiercią.
Po kilku latach uciskani mieszkańcy przyzwyczaili się do swojej sytuacji.
Bezbłędna polityka Króla doprowadziła do tego , że ludzie cierpieli ale myśleli że są szczęśliwi.
Wielu Rycerzom którzy honorowali starodawny Kodeks , wśród nich także był nasz bohater nie podobało się to.
Lecz sami nic nie mogli zdziałać. Z początku dawali radę, Okradali królestwo i dawali biednym, lecz to odbijało się na mieszkańcach.
Po mimo nawoływań do mieszkańców nic się nie zmieniało.
Pewnego razu Rycerze starodawnego kodeksu , wpadli w zasadzkę zastawioną przez popleczników króla. Nie mieli szans, po ciężkiej walce wszyscy zginęli, A pamięć o nich została praktycznie wymazana.
Tylko nie liczni znają prawdę.
Jednak przed śmiercią Magic Dragon powiedział, "Mieczem nas nie pokonasz , ogniem nas nie zabijesz, My Rycerze starodawnego Kodeksu przywrócimy prawowitych władców na tron"
Po wielu wielu latach, nikt nie obalił włądcy, i Król Ormo rządzi dalej.
=============================
Ile w tym prawdy nie wiadomo. Czy naprawdę Człowiek z cząstką duszy smoka jest w stanie odrodzić się i ożywić innych Legendarnych rycerzy?
Czy słowa wypowiedziane przez niego przed śmiercią się kiedyś wypełnią?
Czy kiedyś władza Tajemniczego stowarzyszenia o nazwie Plan B zostanie obalona? czas pokaże...

Chwała Wszystkim Wielkim Rycerzom, Chwała prawowitym władcom.

z księgi "Legendarne opowieści-Mity i Legendy

makmej
12-07-11, 21:01
Fantastyczna opowieść;) ale zapomniałeś dodać że kiedyś był ktoś kto spróbował im się przeciwstawić:) a nawet nie jedni :)

siwyus
12-07-11, 21:01
@up

I był ktoś kogo pokonali... Od tego (nich) to właśnie się zaczęło.

"prawowitych władców" - kogo masz na myśli ??

Ghall2
12-07-11, 21:03
@makmej , wspomniałem o prawowitych władcach i rycerzach starodawnego kodeksu. chyba domyślasz się o kogo chodzi.
@siwyus mam na myśli prawowitych władców. Czyli klan który pokonaliscie chociaż gdyby był tu normalny system pvp to grzali byście dp ;0

Tron
12-07-11, 21:08
Z tego co wiem, to Ormo wojny nie prowadził z tymi "prawowitymi władcami", jeśli oczywiście jego miałeś na myśli używając jego nicku. Od jak dawna tutaj grasz? Zapytaj to podam ci fakty, kto rządził i jak to się zaczęło. Bo w sumie z całej tej wojny "Fallen Angels/Spectrum/Plan B, Collegium i inni vs. Secrurum" można by niezłe opowiadanko zrobić. Tak poza tym, to całkiem, całkiem fajne opowiadanko. Trochę szlifu i było by super :)

W ostatniej linijce opowiadania wkradł się błąd.

@edit: I naprawdę, nie ma sensu używania pogrubienia. Ew. użyj kursywy.
@edit2: Zły dział :)

Pozdrawiam.

makmej
12-07-11, 21:11
A może tutaj chodzi o innego Ormo haha;P , ciekaw jestem jak ta historia się dalej potoczy;)

siwyus
12-07-11, 21:18
No wiesz 30vs10 to jednak jakaś różnica. Tak wgl to to mój ostatni post tu na temat dawnej wojny bo ktoś kto nie ma o niej pojęcia i tak będzie wiedział lepiej ...

Ghall2
12-07-11, 21:24
za czasów tej wojny grałem pod innym nickiem więc co nie co wiem.
I dalej uwżam że tron wam się nie należy.
Pozdrawiam.

zipek
12-07-11, 22:07
Z tym ruchem oporu to raczej będzie ciężko :)

Ghall2
12-07-11, 22:19
@zipek masz rację będzie trudno no ale czy ktoś mówił że będzie łatwo ? ;)

leavemealone!
12-07-11, 22:23
Akt III
Niestrudzony w swej głupocie,
myśląc że jest bezkarny, brnął Magic Dragon dalej w kierunku zbrodni, które zostały mu udowodnione. Pewnego dnia natknął się na jednego z królewskich Paladynów, Noona. Nie myśląc długo postanowił ukarać zbrodniarza.
Udaremnił tym samym próby osłabienia gospodarki krainy, która po potężnym kryzysie wreszcie zaczęła wychodzić z recesji.
Magic Dragona, zwykłego zbrodniarza, który postanowił postawić się ponad prawem, zakuto w kajdany i wyprowadzono na rynek, gdzie obywatele Neolithu obrzucili go fekaliami.
Po kilku godzinach spędzonych w męczarniach Magic Dragon zemdlał.
Obudził się następnego dnia w lochu. Wydarzenia z dnia poprzedniego wywołały poważne zaburzenia osobowości u osadzonego.
Niestety strażnicy prowadzący go do lochów przypadkowo uderzyli jego bezwładną głową o posadzkę. To spotęgowało uraz psychiczny.
W ten sposób z nieudolnego rzezimieszka, Magic Dragon zmienił się cierpiącego na urojenia schizofrenika. Wymyślił sobie że jego matka znana miejska kurtyzana parała się magią, której tajniki poznało wąskie grono Czarodziejów z gildii Magów. Ojcem zaś jego miałby być Człowiek, który rzekomo potrafił rozmawiać ze Smokami! Więzienne straże zaalarmowane dźwiękami przypominającymi, próby przegryzienia stalowych prętów krat, wezwali nadwornego znachora.
Postawienie diagnozy nie trwało długo. Uszkodzenia Mózgu są nie odwracalne.
Rada Królestwa zdecydowała o dożywotnim odizolowaniu chorego od reszty społeczeństwa. Po dziś dzień z lochów dobiegają na przemian jego wrzaski i szaleńczy śmiech...

Caveki
12-07-11, 22:24
Trudno jak trudno, nic nie jest łatwe. Szkoda tylko, ze trzeba się expic pod przykrywka, będzie trudniej, pożyjemy zobaczymy ;d

Ghall2
12-07-11, 22:42
Co do aktu trzeciego. Jest takie przyslowie "Lepsi złodzieje na ulicy niż złodzieje w rządzie". Chociaż nie uważam by dzielny Rycerz Magic Dragon był złym rzezimieszkiem , był niczym Robin Hood dlatego rząd postanowił go unicestwić.

leavemealone!
12-07-11, 23:05
nie ma pojęcia większego i mniejszego zła:)
złodziej jest złodziejem i nic go nie usprawiedliwia.

Siwor
12-07-11, 23:22
Nurtuje mnie tylko to... Z jakiego klanu byli Ci rycerze co powinni zasiadać tron? Dziś nie myślę... więc pytam.... jestem tak styrany ze fart ze to przeczytałem.

Cieta riposta Panie ormo:D

leavemealone!
13-07-11, 00:27
Nurtuje mnie tylko to... Z jakiego klanu byli Ci rycerze co powinni zasiadać tron? Dziś nie myślę... więc pytam.... jestem tak styrany ze fart ze to przeczytałem.

Cieta riposta Panie ormo:D

oj tam oj tam

Angelene
13-07-11, 01:49
Imho, to najlepiej by było, gdyby akt IV zaczynał się od słów "po wielkich niezgodnościach przy jednym stole zasiadła rada Wielkiego Zgromadzenia, zawierająca najwyższych przedstawicieli każdego klanu Altaronu i doszła do wniosku, iż ich konflikty nie miały i nie będą miały sensu, zawarli ogólny sojusz ze wszystkimi innymi klanami i pili piwo aż do rana", ale to chyba raczej niemożliwe...

Ghall2
13-07-11, 02:04
Akt IV zacznie się od słów : Po wielu wielu latach, znalazła się garstka osób która przeciwstawiła się Tyrani , Osoby te musiały przelewać krew w wielu bitwach. A wszystko po to by uratowąć swoją ojczyznę.............

Kosiek
13-07-11, 08:58
Akt III
(...) natknął się na jednego z królewskich Paladynów, Noona.
To my chyba nie gramy w tę samą grę, Planie B... :D

Tak btw, to żałosne, te Wasze kłótnie - i niestety nie wiem kto jest gorszy, co prowadzi mnie w konkretnym kierunku konkluzji -> jesteście siebie warci. ;]
Naprawdę, patrzcie co piszecie, bo niektórzy muszą to oglądać. ;F

makmej
13-07-11, 10:29
Lub... Altaron popadł w totalną ruinę przez namiestniczy klan , to już koniec tej krainy , nikt już nie będzie w stanie pokonać uzurpatorów. Wiele osób uciekło do innych krain szukać spokoju.

Ghall2
13-07-11, 15:06
makmej są ludzie którzy dali by rade ale się boją że lvlek spadnie ...
A niektorzy byc moze czekają na odpowiedni moment

Wanel Rost
13-07-11, 17:57
Przykro mi to czytać troszkę. Gram od początku tego servera i nie jest ani lepiej ani gorzej. więc poco teraz cokolwiek zmieniać.

A do planu b uraz maja jedynie starzy wrogowie i ich "koledzy".

Jeśli chodzi o twoja baśń Magic Dragonie to mam nadzieję, że twoja wyobraźnia stworzy kolejne akty. :d

Ghall2
13-07-11, 19:31
Akty będą w przyszłości jak tylko zbiora sie ludzie którzy obalą rządy planu B.