PDA

Zobacz pełną wersję : Ertana część IV - Azzerotg


Mervakis
17-11-14, 17:24
Przechadzając się przed czterema laty gościńcem kopalnym na wyspie Lewana spotkałem jegomościa o specyficznych rysach twarzy i kolorze skóry, wyglądem znacznie odbiegającego od pozostałych mieszkańców wyspy. Opowiedział mi historię swoją oraz jego księstwa zaraz po przybyciu Abitańczyków, zapraszam do zapoznania się z tym co od niego usłyszałem.

Księstwo Azzerotgu

https://forum.altaron.pl/m/ed6ee72efce69b3217acabc94ce75fbf.png

Azzerotg od wieków był księstwem dynastycznym, na którego czele stał cesarz. Gdy sto lat temu cesarz Canton, ostatni z dynastii Ginów zmarł z powodu nieznanej choroby nie pozostawiając żadnego potomka, wśród jego doradców wybuchła walka o władzę. Nie minęły dwa tygodnie, a spośród dwudziestu doradców pozostał tylko jeden, bezwzględny doradca do spraw wojennych, słynący z mistrzowskich umiejętności posługiwania się mieczem - Kord. Zauważywszy, że poddani, a także część wojska nie akceptują takiego sposobu przejęcia władzy postanowił ogłosić turniej, w którym każdy mógł wyzwać go na pojedynek i spróbować pokonać używając dowolnej techniki walki lub magii, która w Azzerotgcie była sztuką praktycznie nieużywaną. Wielu wojowników przybyło z najdalszych zakątków Ertany, ale żadnemu z nich nie udało się nawet zranić Korda, aż pojawił się Tomasz.

Pomimo obco brzmiącego dla mieszkańców Azzerotgu imienia wyglądem nie odbiegał im zbytnio, jego matką była kobieta z południa księstwa, ojcem zaś mieszkaniec Altaronu. Liczne blizny zdobiące jego ciało wskazywały, że posiadał ogromne doświadczenie na polu bitwy, które zapewne zdobył w niedawno zakończonej wojnie z Ogrami. Gdy rozpoczęła się walka Kord od razu zdał sobie sprawę, że nie będzie ona prosta, Tomasz używał techniki, która była nieznana na tych ziemiach, atakował z prędkością zbliżoną do prędkości wiatru walcząc dwoma krótkimi mieczami jednocześnie. Człowiek władający dwiema broniami, używający magii przyspieszającej posiadał jeszcze jedną ukrytą moc, był świetny w używaniu magii ziemi, gdy tylko Kord zbytnio skoncentrował się na przeciwniku jego ciało oplotły korzenie uniemożliwiając mu dalszą walkę, w ten sposób zwycięski Tomasz został nowym cesarzem.

Czas płynął, dynastia trwała. Wszyscy myśleli, że spokojne, niczym niezakłócone życie będzie trwało wiecznie. Z powodu sędziwego wieku Tomasza jego obowiązki jako namiestnik przejął jego syn August. Niestety nic nie jest wieczne, gdy tylko do stolicy księstwa, która nazywała się tak jak i ono - Azzerotg, dotarły wieści o najeźdźcy Tomasz rozkazał synowi szykować wojsko, by pomóc Altaronowi, z którego pochodzili ich przodkowie. Ludność nie zgodziła się na to, rozgniewany tłum, który tłumaczył sobie decyzję, która zapadła jako przedkładanie interesu Altaronu nad interes własnego księstwa wszczął bunt, cesarska rodzina wraz z grupą wiernych im generałów przez ziemie należące do księstwa Namitryi zbiegła do miasta Neolith, a władzę nad Azzerotgiem przejął dowodzący zbuntowanymi ludźmi wnuk Korda - Mandyr. Niestety sędziwy Tomasz nie przeżył podróży, jego syn August oraz wnuk Zachariasz wraz z generałami dołączyli do wojska Altaronu, najmłodszy potomek rodu Gotfryd został wysłany na wyspę Lewana, by dynastia przetrwała i pewnego dnia mogła się odrodzić.

Po przejęciu władzy nad Wschodnim Altaronem wojska abitańskie podzieliły się na dwie grupy, jedna z nich wyruszyła na południe w kierunku Ajsoru, druga na północ w kierunku Azzerotgu. Pierwszą rzeczą jaką zrobili po przekroczeniu Estai było wybudowanie obozu wewnątrz kanionu leżącego na zachodzie, obawiali się bowiem ataku ze strony Namitryi, a dokładniej magów zamieszkujących Ariaris, których niszczycielską moc zdążyli poznać pod Amardanem. Kolumny abitańskie przesuwały się powoli na północ wgłąb spokojnej, zielonej krainy, która pokryta była bezkresnymi łąkami, gdzieniegdzie spotkać można było niewielkie zagajniki zamieszkane przez leśne duchy, które były doskonale znane szamanom walczącym w wojskach najeźdźcy. Dzięki wiedzy odnośnie zachowań leśnych duchów wojska abitańskie mogły kontynuować podróż nie obawiając się ataków z ich strony.

Po kilku dniach wędrówki Abitańczycy dotarli do kompleksu świątynnego, będącego mogiłą poprzednich władców Azzerotgu, której strzegli kapłani, czekała też na nich niewielka grupa nowo wybranych dyplomatów, którzy mieli uzgodnić warunki kapitulacji. Początkowo niechętni Abitańczycy po długich negocjacjach zgodzili się uczynić Azzerotg księstwem im poddanym, które zaopatrywało ich przez cały późniejszy okres kampanii wojennej nie tylko w żywność, ale również w swoją najlepszą broń, która była jego znakiem rozpoznawczym, a która stała się wkrótce ulubionym orężem abitańskich mieczników - katany, to właśnie jakość oręża przekonała Abitańczyków, że ludność Azzerotgu nie zasługuje na zagładę.

Stolica księstwa została wkrótce praktycznie całkowicie wyludniona, wszyscy mieszkańcy Azzerotgu poza kowalami i ich rodzinami otrzymali rozkaz przeniesienia się do innych miast oraz wsi, a sam Azzerotg stał się głównym miastem abitańskim na ziemiach Ertany, gdzie aktualnie rezyduje ich przywódczyni wraz z najpotężniejszymi generałami i skąd wydają wszystkie kluczowe rozkazy.

Aktualnie głównym miastem Azzerotgu zamieszkanym przez jego ludność jest portowe miasto Arkishh, które z roku na rok coraz bardziej zatraca swój pierwotny charakter. Dzieje się tak ze względu na bardzo silne prądy morskie, które nanoszą wzdłuż całego północno-wschodniego wybrzeża masy piasku uniemożliwiając większości dużych okrętów wpłynięcie do portu. Głównym źródłem utrzymania miasta od jakiegoś czasu stał się połów małży, głównie ze względu na perły, ślimaków, z których pozyskiwany jest bardzo cenny barwnik oraz skorupiaków, których mięso jest uznawane za przysmak. Arkishh jest również miastem, które nie zgadzało się na odsunięcie Augusta od władzy i bardzo niechętnie znosi niewolę ze strony abitańskiej, to właśnie tutaj powstał ukrywający się ruch oporu, który ma nadzieję na odzyskanie wolności.

Większość ludności Azzerotgu mieszka w niewielkich wsiach rozsianych po całym księstwie, utrzymują się głównie z uprawy warzyw, których znaczna część jest im odbierana przez Abitańczyków na potrzeby wojska, stąd ich nastawienie do nowej władzy jest bardzo negatywne. Dyplomatów, którzy zdecydowali się na służalczość zamiast stawić czoła najeźdźcy jak i mieszkańców Azzerotgu, którzy obalili Augusta uważają za zdrajców. Największą z takich wiosek jest leżąca na zachód od Arkishh - Lirreg, której mieszkańcy ściśle współpracują z członkami ruchu oporu, przekazując im część swoich upraw do zmagazynowania.

Tak więc wiemy już gdzie swą siedzibę ma Nasz główny wróg, czy chcecie od razu rzucić się w paszczę lwa czy może zyskać sojuszników z innych księstw przed przypuszczeniem ostatecznego ataku? A o czym przeczytamy za tydzień? Zależy to od Was.

Sukcesów w grze życzy
Aministracja Altaron.pl

mwrobie
17-11-14, 19:22
O K**wa jestem pod wrażeniem.

Tyrond
17-11-14, 19:55
Jak zwykle świetny artykuł. Biorąc pod uwagę fakt, że Azzerotg jest pod rządami Abitańczyków, nie znajdziemy tam zwykłego miasta(domki, depo itd itp) jak Neolith? Oraz szto to za wyspa pojawiła się na mapie?
Głosuję na Krainę Tysiąca Jezior!!

Mervakis
17-11-14, 20:06
Praktycznie cały kontynent prócz Zachodniego Altaronu i Dhirenu jest opanowany przez Abitańczyków/Ideowców (no może poza Namitryą bo klimat nie ten), więc nie liczyłbym na "przyjazne miasta". Ale w każdym księstwie są ludzie, którzy przybyli z innych księstw i zabici nie zostali, więc póki na terenach opanowanych będziemy udawali ich mieszkańców poddanych Abitańczykom/Ideowcom to nie powinni Nas atakować (osoby, które wykonają zmienione misje na przeszłości po aktualizacji będą wiedziały o co chodzi).

Ta wyspa to nie wyspa w sumie, nanoszone przez wieki tony piasku, które z powodu obniżenia się poziomu oceanów przez te lata stały się dobrze widoczne.

beta2468
17-11-14, 20:19
W mojej głowie widze takie dialogi zanim napisano I artykuł:

-Ej, pusto na stronie altaronu, napisałbym artykuł, ale nie ma nawet o czym.

-Fakt, pusto. Może opisz historię jakiegoś Npc

-Historię? O czym ty piszesz! Wiesz, że jest uboga...

-Hm, w takim razie wymyśl. Wymyśl historię. Wymyśl fabułę, przecież jej nie mamy. Napisz stos artykułów o byle czym, zrób kawałek mapki w jakimś programie, wymyśl nazwy i niech się cieszą.

Mervakis
17-11-14, 20:33
Jakbyś czytała dialogi NPC to mogłabyś wiele się dowiedzieć, z Gotfrydem porozmawiać można od dnia startu serwera, mapy poglądowe o rozmiarach całej Ertany jak i podziałem na księstwa znajdują się w zapiskach Trava z 2011 roku, a sporządzone zostały przez Prakta, wiele podstawowych kwestii fabularnych było spisywanych już w roku 2009 na forum hunted.pl.

Innymi słowy - hejtować możesz do woli, przyzwyczaiłem się.

Legolas
17-11-14, 23:35
Ja mam nadzieje że kiedyś te tereny będę mógł zwiedzić , chyba że już coś można a o tym nie wiem.

Bo czytanie bajek trochę bez sensu .
Ale fajnie się czyta.

Windykator
18-11-14, 00:30
fabuły nie ma, a jakoś z kilku dialogów z npc'kami można dowiedzieć się o historii altaronu, dodać coś kreatywnie od siebie, skleić w całość. Wychodzi fajny tekst, który równie dobrze możnaby potraktować jako zapowiedź. No ale komuś musi odpierdalać na myśl o ulotności smoczego orsh'omcy.

beta2468
18-11-14, 17:34
Jakbyś czytała dialogi NPC to mogłabyś wiele się dowiedzieć, z Gotfrydem porozmawiać można od dnia startu serwera, mapy poglądowe o rozmiarach całej Ertany jak i podziałem na księstwa znajdują się w zapiskach Trava z 2011 roku, a sporządzone zostały przez Prakta, wiele podstawowych kwestii fabularnych było spisywanych już w roku 2009 na forum hunted.pl.

Innymi słowy - hejtować możesz do woli, przyzwyczaiłem się.

Znam zapiski. Rozmawiałam z KAŻDYM npc na temat historii itd. Dlatego wiem, że mało w tych dialogach fabuły. Dwa do pięciu zdań wyjaśniające istnienie lodowych stworów? Tego powinno być mnóstwo, pólki w bibliotekach powinne być przepełnienone opowieściami o potworach, ich histori i położenie, genezie. Nie twierdze, że w Altaronie w ogóle tego nie ma, ale jest mało. Koniec kropka.

mario
19-11-14, 17:16
Praktycznie cały kontynent prócz Zachodniego Altaronu i Dhirenu jest opanowany przez Abitańczyków/Ideowców (no może poza Namitryą bo klimat nie ten), więc nie liczyłbym na "przyjazne miasta". Ale w każdym księstwie są ludzie, którzy przybyli z innych księstw i zabici nie zostali, więc póki na terenach opanowanych będziemy udawali ich mieszkańców poddanych Abitańczykom/Ideowcom to nie powinni Nas atakować (osoby, które wykonają zmienione misje na przeszłości po aktualizacji będą wiedziały o co chodzi).

To jest bardzo interesujące :D Marku czy chciałbyś nam powiedzieć coś więcej? :D

Ememems
19-11-14, 22:07
więc póki na terenach opanowanych będziemy udawali ich mieszkańców poddanych Abitańczykom/Ideowcom to nie powinni Nas atakować (osoby, które wykonają zmienione misje na przeszłości po aktualizacji będą wiedziały o co chodzi).

Jak to przeczytałam to momentalnie skojarzyło mi się z jedną misją w Tibii na Rookgaardzie, gdzie trzeba było zrobić pewną rzecz, by upodobnić się do orka i wtedy bardzo niedomyślny ork strażnik wpuszczał taką przebraną osobę do twierdzy orków i mogła ona unicestwić Kraknaknorka (taki boss) :uśmiech:

szymongal
25-11-14, 07:35
A gdzie kolejny artykuł? Nie widzę. Ah Trollvakis przestań expić i weź się do roboty!

Mervakis
25-11-14, 11:04
Nie dam rady napisać arta na telefonie (screen ma za duze rozmiary, wgrywać trzeba na serwer i te sprawy...), normalnego neta będę miał najprędzej w piątek.

makmej
25-11-14, 16:05
0 profesjonalizmu! :(
Skoro Altaron to taki poważny projekt, to powinieneś to zrobić tak czy siak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ( a co mi tam bede sobie hejtować :D )

mario
25-11-14, 17:30
Marku kolegów nie masz? kafejki internetowej czy coś innego? powiedz że ci się nie chciało i już..

Arkon
25-11-14, 19:28
A czy Marek kiedyś was okłamał?

poza tym Dhireny są do przedyskutowania, ponieważ pojawiły się pewne fakty, Wiesz Marku? ;d

Uiop
25-11-14, 19:45
Ja bym mu zabrał SG za to co zrobił

4rmidas
25-11-14, 22:42
^& hejty lecą a gimby się chowają!

makmej
26-11-14, 07:19
@ Arkon
Po Twoim poście wnioskuje że altaron ma nienapisaną jeszcze fabułe. Smutno mi się robi coraz bardziej :(

Mervakis
28-11-14, 14:13
@ Arkon
Po Twoim poście wnioskuje że altaron ma nienapisaną jeszcze fabułe. Smutno mi się robi coraz bardziej :(

Arkonowi chodzi, że jedynie najnowszy nabytek "Dhiren", będzie musiał zmienić nazwę =/= fabułę.